Kadra Województwa Pomorskiego Młodzików w LA od dawien dawna szlifowała wielkie talenty, późniejszych medalistów Mistrzostw Polski i reprezentantów kraju.
W 2009 roku wśród trenujących tam młodzików zaczęły krążyć opowieści o wybitnie uzdolnionym Patryku Dobku z powiatu kościerskiego, który nie wie czy grać w piłkę nożną czy biegać ? Gdy Patryk chodził do szkoły podstawowej w Osowie wyróżniał się na zawodach w czwórboju LA, grach zespołowych i biegach przełajowych. Jako uczeń Gimnazjum w Karsinie trafił do programu Olimpijska Energa realizowanego przez klub SKLA Sopot, pod skrzydła utytułowanego trenera Krzysztofa Szałacha. Na treningi i konsultacje do Sopotu przyjeżdżał z nauczycielem Henrykiem Szultką. Pierwsze wyniki Patryka nie powalały, ale postęp był bardzo szybki. Pierwsze oficjalne wyniki z mityngów w Chojnicach miał na 1000m 2:54,82, potem 2:44,53. Medalista IO w Tokio 11 lipca 2009 roku pobiegł jako młodzik na 800m 2:08,81. Był to do 2021 roku jego jedyny wynik z oficjalnych zawodów na dystansie dwóch okrążeń.

W kadrze wojewódzkiej był szkolony zarówno w bloku sprintu jak i w bloku wytrzymałości. Jesienne starty napawały optymizmem. Wyniki 35,91 na 300m i 1:24,04 na 600m potwierdzały wszechstronność młodego lekkoatlety. Trener Szałach wiązał wielkie nadzieje ze startem podopiecznego na Małym Memoriale Janusza Kusocińskiego w Zamościu. Pytanie brzmiało czy na 600m wygra talent z Pomorza czy równie uzdolniony Rafał Smoleń z Raciborza oraz o ile zostanie poprawiony nieoficjalny rekord Polski młodzików ? Rekord został poprawiony przez biegacza ze Śląska 1:22,32 . Niestety Patryk był tak bojowo nastawiony , że popełnił dwa falstarty i nie mógł potwierdzić dyspozycji.
Ta przykra sytuacja nie podłamała młodego biegacza. Pół roku później w Spale zdobył swój pierwszy medal z MP- złoto na 600m. Latem w Zielonej Górze wygrał OOM na 400m, dokładając srebro w klubowej sztafecie 4x100m. Trener Szałach cały czas szlifował cechy szybkościowe Patryka czasem wystawiając go na 600m. Kolejny sezon halowy okrasił rekordem Polski U 18 na 600m – 1:20,48. Sezon letni to wystrzał talentu zawodnika z Kaszub. Na Mistrzostwach Świata Kadetów w Lille zdobywa brązowy medal w biegu na 400m z rekordem kraju w tej kategorii 46,67 . Jako ciekawostka drugi medal indywidualny w tych zawodach zdobywa również Malwina Kopron. W kategorii juniorów Patryk regularnie zdobywa medale wielkich imprez . W 2012 zostaje medalistą MŚ U 20 w biegu sztafetowym 4x400m- Barcelona . W kolejnym sezonie w ME U 20 w Rieti dwa razy staje na drugim stopniu podium 400m- 46,15 i 4x400m. Jako junior świetnie biega 600m rozpoczynając sezon 1:16,14- Plieshausen . Natomiast na koniec sezonu w Białogardzie biegnie w debiucie 52,00 po potknięciu na płotku. Trener Szałach nie daje za wygraną i w drugim roku juniora Patryk biegnie 50,67 na niskich płotkach. Należy przypomnieć, że w 2012 Patryk jako junior został powołany do sztafety 4x400na IO w Londynie.
Sezon 2014 to dalszy rozwój dyspozycji zawodnika na dystansie 400mppł. Rekord życiowy 49,13( 9m) i krok do finału ME w Zurychu to wielkie wejście w kategorię seniorów. O medalach MP już nie wspominamy. Kolejny rok to niespodzianka w Londynie . Młodzieżowy mistrz Europy awansuje do finału wynikiem 48,40 i zajmuje 7 miejsce MŚ w Pekinie.
Sezon 2016 to wielka praca pod kątem Igrzysk Olimpijskich w Rio i wielkie rozczarowanie . Kontuzja , rozbrat z trenerem, niepowodzenie na imprezie czterolecia stawiają pod znakiem zapytania dalszą karierę Patryka Dobka.
Zawodnik poszukuje trenera i nawiązuje współpracę z ukraińskim szkoleniowcem Witalijem Bondarenko. Zmienia barwy klubowe na MKL Szczecin, z którym związany jest jego teść, doskonały trener tyczki Sławomir Kaliniczenko. Są sukcesy jak np 5m ME w Berlinie blisko rekordu życiowego 48,59. Medale z Superligi Europy czy Mistrzostw Świata Wojskowych cieszą, ale nie spełniają oczekiwań młodego jeszcze zawodnika. Jesień 2020 roku propozycja współpracy z trenerem Zbigniewem Królem i przestawienie na 800m.
Dalszą część już znacie. To tylko trochę historii zawodnika, który dziś osiągnął sukces życia, ale nie powiedział jeszcze ostatniego zdania . Mógł zakończyć karierę wielokrotnie, ale nie poddał się i tworzy historię dając przykład do naśladowania. Jeszcze raz wielkie gratulacje i słowa uznania
dla Patryka, jego wszystkich trenerów, całej rodziny. Jesteśmy dumni, że ten medal ma swoje korzenie na Pomorzu, na Kaszubach.